piątek, 8 marca 2013

Lakiery bloggerek - Mint Sorbet

Pewnie już każda z Was słyszała o lakierach WIBO, które powstały we współpracy z bloggerkami. Jestem zachwycona większością kolorów, jednak przepadam zawsze dla  tych miętowych. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok Mint Sorbet. Co to, to nie! Zachwyciło mnie w nim to, że błyszczy się on niebieskimi i złotymi drobinami, czego nie widziałam na zdjęciach od twórczyni lakieru Siouxie.
Nie zniechęciłam się jednak dość surową opinią na temat lakieru. Cóż, dla takiego koloru mogę przeżyć kilka wad :)
A o samym lakierze:
Zauważyłam, że lakier trzeba szybko rozprowadzić, bo jeśli chcemy pociągnąć pędzelkiem drugi raz w tym samym miejscu psujemy mani. Lakier jakby wysycha i kawali się wtedy na paznokciu. Chociaż "właściwe" wysychanie zajmuje mu sporo czasu. Dużo za dużo... Nie umiem nałożyć bardzo cienkich warstw tego lakieru, wydaje mi się to wręcz niemożliwe przez jego konsystencję i trudność, którą opisałam wyżej. A jeśli chodzi o krycie - jest przeciętne. Przy normalnych warstwach uzyskamy je nakładając dwie. Po raz kolejny trafiłam  też chyba na felerną buteleczkę, bo po wyschnięciu lakieru uwydatnia on jakieś grudki...
Na moich pazurkach wytrwał on bez uszczerbku i topów około 2-3 dni. Czyli bardzo zadowalająco. Na pewno lakier lepiej prezentuje się na długich pazurkach. Moje pstynki niestety trudno pomalować przy tej gęstości lakieru.
Czy polecam? Ciężko powiedzieć. Tym, które uwielbiają miętowy kolor - jak najbardziej! Miętka jest przepiękna. Przypomina trochę lody miętowe. Założę się, że odcień przypadnie do gustu wielu miętomaniaczkom. Jeśli chodzi o resztę - na pewno nie spodoba Wam się czas schnięcia, konsystencja też może być trudna do przyzwyczajenia.
Będę go używać, ale tylko wtedy kiedy lakier będzie miał odpowiednio dużo czasu na wysychanie. Inaczej można zapomnieć o schludnych pazurkach - na 100% odciśniemy na nich "wzorki". Kolor jest obłędny... tylko dlaczego reszta nie chce być tak fajna :(





Jak zauważyłyście pewnie - na prawdę sprawiał mi kłopot z malowaniem... Do tego dowiedziałam się o pewnej smutnej rzeczy na temat tego lakieru KLIK!
Podejrzewam, że Siouxie na prawdę namęczyła się z wymyślaniem i oddaniem koloru, a firma tak brzydko postąpiła... Co o tym myślicie?

sobota, 2 marca 2013

Ukrywany mani :)

Nie wiem czy wiecie, ale brałam udział w konkursie z WIBO (pędźcie oglądać prace! Warto!) organizowanym przez Justine. Zastanawiałam się, czy pokazać Wam mani przed rozstrzygnięciem czy już po. Postanowiłam czekać i zrobić niespodziankę. Niestety moja praca nie wygrała (może kiedyś :D ), ale chciałam Wam pokazać, co udało mi się zmalować na ten konkurs :) Mani (lub makijaż) inspirowany miał być minimum jednym ze słów:

W - wyjątkowy
I - idealny
B - bajeczny
O - olśniewający

Jak myślicie, dobrze mi poszło?



Tęsknie za Wami pazurki! I tęsknie do robienia takich wzorków :D Podobny mani wykonałam na projekt "Kolory tęczy", tylko kolory były bardziej krzykliwe. Tutaj jest spokojnie, odrobinę bajecznie :)
Mam nadzieję, że Wam się spodobał!

Kolory tęczy - tydzień siódmy

Odnotowuję spadek formy. OGROMNY spadek formy. Spowodowany połamaniem się paznokci, zmęczeniem z powodu uczelni i totalnym brakiem czasu. Coś strasznego. Cały tydzień zasuwania, a weekend też leniwy nie jest. Chyba muszę zainwestować w skrzyp albo odżywkę do szybszego rośnięcia pazurków :D Zupełnie nie umiem odnaleźć się już przy tej długości - trudno mi się je równo maluje, trudno wymyśla wzorki, nie mogę zaszaleć.

Dlatego dzisiaj kompletna klapa :( Zero pomysłów, okropne paznokcie (jak ja ich teraz nie lubię!), a były już takie ładnie. Nie wiem czy przyczyną ich złamanie nie było odstawienie na chwilę mojej "Bomby". Używałam pod lakier innej odżywki i pewnie dlatego nie były już takie twarde i mocne. Wracam do Witaminki i już jej nie zostawię - przysięgam.
A dzisiaj kolor zielony, pomarańczowy i dowolny (w moim przypadku żółty).




Jeśli chcecie obejrzeć pozostałe prace zapraszam !TUTAJ!


Na 100% się poprawię. Tylko muszę przyzwyczaić się do nowego funkcjonowania i zapuścić pazurki (co łatwe nie będzie bo oczywiście musieli nam do planu dorzucić wf...).
Nie śmiejcie się dzisiaj ze mnie...

Jak moje paznokcie dostaną już odpowiedniej długości muszę Wam pokazać nowość WIBO (na pewno wszystkie znacie już Blogerską kolekcję lakierów!). W moje łapki trafił Mint Sorbet od SIOUXIE. Coś przepięknego!