sobota, 5 stycznia 2013

Stemple na paznokciach - krok po kroku

Tak jak obiecałam Artist Domi, mały tutorial jak robić stemple na paznokciach :) Nie jestem w tym mistrzem i to moje pierwsze zdobienia na wszystkich pazurkach, więc błędy i niedociągnięcia musicie mi wybaczyć ;) Jestem zdziwiona, że odbiłam wzorki prawie równo. Ale do rzeczy!
Na początku musimy przygotować sobie miejsce pracy i wszystkie potrzebne narzędzia.


Kiedy już wszystko mamy zabieramy się do przygotowania paznokci. Ja nie maluje paznokci kolorowym lakierem kiedy wcześniej nie użyje odżywki :) Stąd na zdjęciu widoczna jest moja "Witaminowa Bomba".


Przyszedł teraz czas na pokrycie paznokci lakierem bazowym jaki sobie wybierzecie :) Ja użyłam Avon "Art Orange" z tego względu, że schnie w trybie ekspresowym. Jeśli lakier nie będzie dobrze wyschnięty możemy go uszkodzić kiedy przystawimy stempel! Warto więc poczekać dłużej, aż baza lakierowa nam wyschnie porządnie.


Teraz najbardziej problematyczna część: wybranie wzorka! Problematyczna ale jaka z tego frajda!


 W moim wypadku był to najbardziej delikatny ze wszystkich, tak mi się wydaje :) Na pierwszy ogień warto wybrać wzorek jak najcieńszy. Na nim uczyć się będziemy zdrapywać nadmiar lakieru. Serduszka, które widzicie powyżej wybranego przeze mnie wzorka, sprawiały mi dużo trudności kiedy chciałam wypróbować je jako pierwsze. Lepiej więc zacząć od czegoś cienkiego i małego.


Jeśli już wybraliśmy pora na pokrycie wzorka lakierem nadającym się do stemplowania. Musi być gęsty, dobrze kryjący. W mojej kolekcji nadają się do tego tylko lakiery Safari (tutaj nr 56). Przykrywamy więc wzorek niezbyt grubą warstwą (bo wtedy ciężko jest usunąć nadmiar lakieru zdrapką). Nauczyłam się dziś też, że najlepiej nadmiar schodzi, kiedy wykonujemy dokładny i nie za szybki ruch. Ja lakier zdrapuje teraz powoli dobrze przyciskając (ale nie zbyt mocno!) zdrapkę do płytki.


O w taki sposób właśnie.

Od razu po zdrapaniu wycieram zdrapkę o wacik (odrobinę nasączony zmywaczem). Można to też zrobić po nałożeniu stempla na paznokieć. Warto każdorazowo, po kolejnych stemplowaniach, wycierać zdrapkę. Lakier, który na niej zostanie może nam przeszkadzać przy zdobieniu następnych paznokci. Musimy także wytrzeć stempel i blaszkę (również wacikiem nasączonym zmywaczem).

Tak wygląda odbity na stemplu wzorek po szybkim zdrapywaniu nadmiaru lakieru. Razem z wzorkiem odbić może się też jakaś lakierowa plama, która przy jednych wzorach nie ma żadnego znaczenia, innych z taką plamą możemy nie wykonać w ogóle.


Odbity wzorek przykładamy do płytki paznokcia. Dociskamy go z lekką siłą. Ja jeszcze dociskam pędzel "na boki" żeby mieć pewność, że cały wzór dobrze się odbił.


I jest! Wzorek odbity na paznokciu :) Nie jest idealny, ale czego się spodziewać kiedy po raz pierwszy to robię. Widać, że jeszcze niezbyt dokładnie zebrałam lakier zdrapką, ale nie jest źle :)

Reszta wyszła już zdecydowanie lepiej, o! Wprawa czyni mistrza, nie warto się zrażać i rzucać stempli w kąt. Mi się bardzo spodobało :) Mam nadzieję, że w miarę prosto opisałam wszystko po kolei, i że nie będziecie miały problemu ze zrozumieniem mnie. Kto ma stemple pewnie się ze mną zgodzi, że są cudne i dają mnóstwo możliwości. Kto nie ma, warto się przekonać!


Przy okazji chciałabym Was zaprosić na facebook mojego bloga :D

24 komentarze:

  1. bardzo fajnie to opisałaś, czekam aż będę mogła wykorzystać porady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mam nadzieje, że "krok po kroku" będzie dobrze służyć :D

      Usuń
  2. A ja nie mam do tego cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie trochę się schodzi. Ja się akurat lubię bawić ze zdobieniami różnymi i tym trafiłam w 10 ;)

      Usuń
  3. muszę chyba wyciągnąć moje stemelki i trochę się pobawić w zdobienie :)
    fajnie CI wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyciągaj je koniecznie! Cieszę się, że się spodobało :D

      Usuń
  4. Świetne ;) Muszę się w końcu zabrać do tego znowu, bo porzuciłam moją płytkę po tym jak uznałam, że się nie nauczę.
    Ja zdrapuję kartą - taką jak bankomatowe albo lojalnościowe. Zdrapka metalowa średnio mi pasowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta karta to może dobry pomysł. Muszę poszukać swojej przeterminowanej. Może nie będzie tak rysowała płytek.

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy post. Zastanawiałam się nad tą metodą. DZiękuje za rozjaśnienie tego.

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję! ;D wygląda na fajną zabawę, ale trochę upierdliwą jak po każdym paznokciu trzeba wszystko wytrzeć zmywaczem. ale podoba mi się i aż bym sama spróbowała ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbowałam i wymiękam :P nie umiem... xD

      Usuń
  7. Stempelki fajna sprawa, też na początku miałam problemy. Teraz się tylko czasem wkurzam, że lakier nie chce się odbijać :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zwykłymi lakierami nie wychodzi mi :( dzisiaj kupię ten specjalny i zobaczymy czy wyjdzie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem jak to zrobić robię Twoją metoda i nic nie wychodzi ;/ masakra ile ja juz się nad tym namęczyłam ;(
    ale Tobie wyszły pięknie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie też nic nie wychodzi, lakier nie zostaje na stempelku :( Jaki powinien być ten specjalny lakier i gdzie go można kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najłatwiej dostać lakiery do stempli od Essence (Drogeria Natura) lub poszukać w kosmetycznych sklepach internetowych (powinny być w specjalnej zakładce typu "lakiery do stempli").

      Usuń
  11. Mi na początku też nie wychodziło, a później okazało się że nie ściągnęłam foli... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahaha :D To musiało być dopiero zdziwienie! :D

      Usuń
  12. ja mam identyczne w domu i jestem cała w czarnym lakierze !;) ale za drudim razem wyszło mi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. a gdzie dopadłaś płytki essence, bo ja szukam i szukam i nie ma :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Drogeriach Natura musza być :) i tam gdzie są podwójne szafy Essence.

      Usuń

Podziel się ze mną swoimi wrażeniami i spostrzeżeniami :)